Na karcie każdego grzejnika wodnego wybiera się stronę i sposób podłączenia — i to jest decyzja, której później nie zmienia się bez kucia ściany. Sposoby są w praktyce dwa: boczny i dolny. Podłączenie po przekątnej i przez stojak to odmiany schematu bocznego.
Główny argument za dolnym podłączeniem jest instalacyjny: rury można poprowadzić nisko przy podłodze i schować bez bruzdowania ścian na całej wysokości. Estetycznie to wygrana. Praca grzejnika — niekoniecznie.
Drabinka oddaje więcej ciepła: szczeble to dodatkowa powierzchnia grzewcza. Wężownica jest za to jednolita — rura jest gięta, a nie spawana, więc nie ma spoin, na których mogłoby coś puścić, i nie ma gdzie zbierać się powietrzu, więc nie trzeba jej odpowietrzać.
To nie jest wybór albo–albo. Drabinki Laris mogą mieć wyprowadzenia boczne — w stojak wspawane są dwa króćce, a rozstaw przyłączy liczy się wtedy między nimi. Dostaje się układ podłączenia jak w wężownicy i oddawanie ciepła jak w drabince. Odpowietrznik w drabince siedzi pod górnym kapturkiem i załatwia jedyną przewagę wężownicy.
Jeśli rury już są i wychodzą ze ściany na wysokości — bierz boczne, po prostu dobierz rozstaw przyłączy z tabeli rozmiarów na karcie towaru. Jeśli instalacja dopiero powstaje i zależy Ci na całkowicie ukrytym podejściu — dolne jest możliwe, ale zaplanuj pompę obiegową i nie oszczędzaj na bypassie.
Rozstaw przyłączy i wysokość każdego modelu są w zakładce „Tabela rozmiarów”. Cała oferta: grzejniki wodne. Jak dobrać moc do metrażu — w tekście moc cieplna a wielkość łazienki.