W małej łazience o wyborze grzejnika decyduje wolny pasek ściany, a nie katalog. Wąskie modele wchodzą tam, gdzie zwykła drabinka się nie mieści — obok drzwi, między szafką a prysznicem, na ścianie działowej. Pytanie brzmi tylko, czy za wąski kształt płaci się mocą.
Reguła jest prosta: im większy grzejnik, tym więcej ciepła oddaje. Dotyczy przede wszystkim modeli wodnych, bo tam czynnikiem jest woda z instalacji i moc zależy wprost od jej temperatury. Grzejnik elektryczny takiej zależności nie ma, więc przy tych samych wymiarach potrafi dać więcej.
Widać to na konkretnych modelach z tabel rozmiarów w tym sklepie:
Zbyt wąskie bywa jednak realnym ograniczeniem: przy szerokości rzędu dziesięciu centymetrów mówimy już o wieszaku z podgrzewaniem, a nie o dogrzewaniu pomieszczenia. Jeżeli grzejnik ma też ogrzewać łazienkę, rozsądny punkt startu to około trzydziestu centymetrów szerokości.
Wodne modele wąskie to przede wszystkim wężownice: rura gięta, bez spoin i bez miejsc, w których zbiera się powietrze, z podłączeniem bocznym. Są odporne i tanie w utrzymaniu, ale ich moc idzie za temperaturą instalacji, więc poza sezonem grzewczym po prostu nie grzeją.
Elektryczne dają za to niezależność od instalacji i pracują przez cały rok — a przy wąskiej sylwetce to zwykle ważniejsze niż różnica w rachunku. Ile ta różnica wynosi, policzyliśmy w tekście ile prądu zużywa elektryczny grzejnik łazienkowy, a co daje regulator — w tekście rodzaje regulatorów temperatury.
Szerokość każdego modelu znajdziesz w zakładce „Tabela rozmiarów”, w kolumnie C. Pełna oferta: suszarki elektryczne i grzejniki wodne.